logo strony

Bernard Butler pierwszy gitarzysta Suede urodził się 1 maja 1970 roku w londyńskim rejonie Stamford Hill w irlandzkiej rodzinie jako najmłodszy z trzech braci. Będąc w szkole, uczył się grać na skrzypcach i marzył tylko o jednym: Żeby stać się profesjonalnym muzykiem. „Rodzice chcieli żebym poszedł do Królewskiej Akademii Sztuki. Nie dlatego, że uwielbiali Chopina, po prostu zdawali sobie sprawę, że tę szkołę kończą tylko prawdziwi muzycy” Bernard szybko rzucił grę na skrzypcach. Jak mówił „Jeśli jesteś nastolatkiem, to granie na skrzypcach nie jest cool. Jesteś fajny tylko wtedy kiedy grasz na gitarze lub siedzisz za perkusją. Inne dzieci śmiały się ze mnie, kiedy widzieli mnie niosącego futerał ze skrzypcami. Przestało mi się to podobać”

W czerwcu 1984 roku jeden z braci Bernarda Butlera kupił gitarę elektryczną za 20 funtów. „Mój brat kompletnie nie wiedział jak na tym grać, więc gitarę oddał mnie”. Bernard Butler był wtedy pod silnym wpływem grupy The Jam i The Smiths „The Smiths wydało wtedy swój pierwszy album. Byli pierwszym zespołem, który coś dla mnie znaczył. Kiedy usłyszałem grę Johnny'ego Marra postanowiłem sam spróbować na poważnie”.

Idolami dla trzynastoletniego wtedy chłopca byli: Paul Weller, Johnny Marr i Bernard Sumner (New Order). Chłopiec szybko kupił samouczek z akordami i jak sam wspomina „Nauczyłem się paru akordów i więcej do tej książki nie zaglądnąłem”. Bernard nie chciał brać też żadnych prywatnych lekcji, więc zaczął grać ze słuchu kawałki Joy Division i New Order. Po zakończeniu szkoły średniej Bernard Butler udał się do londyńskiego koledżu „Queen Mary” i tam studiował historię „Rzuciłem tę szkołę od razu przed ostatnią sesją. Szczerze mówiąc, jestem zły, że straciłem tam tyle czasu”.

Jako 19 letni chłopak Bernard dołączył do składu Suede. Zespół zyskał rozgłos jeszcze przed wydaniem swojego debiutanckiego albumu.

„Poszedłem do swojego nauczyciela, żeby pokazać mu numer „Melody Marker” z naszym zdjęciem na okładce. Było tam napisane, że Suede zostało uznane za najlepszy nowy zespół z Wielkiej Brytanii. Powiedziałem mu, że po raz pierwszy w życiu coś mi się udało i że nie zamierzam przystępować do egzaminów, bo w przyszłym tygodniu będę miał ważniejsze rzeczy na głowie. A on na to: „No i dobrze. Idź, życzę ci szczęścia. Wiesz, piętnaście lat temu przyszedł do mnie uczeń, który był jak ty na trzecim roku i powiedział, że rzuca naukę, bo jedzie na trasę koncertową ze swoim zespołem Iron Maiden. Tym uczniem był Bruce Dickinson. To była dobra decyzja”.

Debiutancki album Suede zgodnie z przewidywaniami zdobył wielką popularność. Bernard Butler został okrzyknięty najlepszym gitarzystą młodego pokolenia. Problemy zaczęły się przy nagrywaniu Stay Together. „To był ciężki okres w moim życiu. Mój ojciec umierał. Budziłem się, jechałem do szpitala, a w południe szedłem do studia i tam pracowałem aż do północy. Nie powiem, że było to dobre. Mój ojciec umierał, a ja nagrywałem. Ale ojciec sam mówił „wracaj do pracy”. Bernard czuł się winny, że nie ma go przy ojcu. W dodatku dochodziło do spięć pomiędzy nim i Brettem Andersonem. W końcu Bernard postanowił opuścić zespół. Zaraz po odejściu z Suede Bernard zaczął współpracę z soulowym wokalistą Davidem McAlmontem. Jako projekt McAlmont and Butler wydali dwa albumy: The Sound of McAlmont and Butler z 1996 i Bring it Back z 2002. Pierwszy solowy album Butlera zatytułowany People Move On ukazał się w 1998 roku. Promowały go single Stay, Not Alone i A Change of Heart. Wydanie płyty zbiegło się z premierą krążka Manic Street Preachers This Is My Truth Tell Me Yours, co znacząco wpłynęło na popularność solowego krążka Butlera, który dotarł tylko do 11 miejsca brytyjskiej listy albumów. Drugi longplay Friends and Lovers z 2000 roku był albumem bardzo ambitnym i zbierał dobre recenzje, ale również nie zdobył takiej popularności jak albumy nagrywane z Suede.

Bernard współpracował też krótko jako muzyk sesyjny z bardzo popularną grupą The Verve.

W 2002 roku Bernard publicznie przyznał, że odejście z Suede było błędem. Muzyk pogodził się z Brettem Andersonem i razem postanowili nagrać album pod szyldem The Tears. Here Comes the Tears zebrał przyzwoite recenzje i osiągnął znaczący sukces.

Bernard Butler współpracował z wieloma muzykami i grupami. Między innymi z: Neneh Cherry, Tehe Libertines, Sophie Ellis-Bextor, The Cribs. O muzyku zrobiło się też głośno za sprawą albumu Duffy Rockferry, który był w sporej części produkowany przez Bernarda. Album zdobył wielką popularność, a w 2009 roku Bernard otrzymał za niego prestiżową nagrodę Brit.



Autorka:Lydia

©2011 Copyright: Sonia Pranschke